Nasze pierwsze mieszkanie

Lis 05, 10 Nasze pierwsze mieszkanie

24.10.2010r. – ta data na zawsze pozostanie w naszych sercach. Ta cudowna atmosfera, ludzie, którzy przyszli nam życzyć wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia, stres, nerwy, łzy szczęścia i wzruszenia! Ach!! Gdy to wspominam, czuję na swym ciele dreszcze, które tak samo towarzyszyły mi w dniu naszego ślubu. Ja i Marek jesteśmy tacy szczęśliwi, tyle cudownych chwil i przeżyć za nami a wszystko najlepsze jeszcze przed nami.

Obecnie spodziewamy się dziecka. Nasze maleństwo przyjdzie na świat za cztery miesiące. Do tej pory musimy znaleźć mieszkanie, spełniające nasze wszystkie oczekiwania. Dlatego też z Markiem, codziennie przeglądamy stosy gazet z ofertami mieszkań, by natrafić na odpowiednią propozycję. Interesuje nasz szczególnie: ciepłe, przytulne mieszkanie w centrum Poznania, z balkonem, tarasem, przestronną kuchnią i dużym tarasem. Tak wiem, jesteśmy wymagający, no ale w końcu to nie tylko dla nas, to także dla naszej małej niuni. Chcę zapewnić jej solidny dach nad głową, chcę, aby czuła się komfortowo i bezpiecznie.

Na szczęście Marek ma przyjaciela, wspaniałego fachowca, zajmujący się tworzeniem stron www dla nieruchomości. Wspominał nam, iż ostatni projekt, którym się zajmował, to zlecenie dla potężnego biura, zajmującego się marketingiem nieruchomości. Dodał, że jest to prężnie działająca firma, ze wspaniałymi ofertami dla każdego i, że na pewno znajdziemy coś dla siebie.

Marek nie czekał ani dnia. Od razu siadł do komputera, aby znaleźć kontakt internetowy z tym biurem.

Marketing nieruchomości – Poznań ” To na pewno musi być to – pomyślał.

Faktycznie, posiadali w swej ofercie wspaniałe mieszkania. Dokładnie takie, jakie sobie wymarzyliśmy, w dodatku w bardzo niskich cenach, co dodatkowo nas zszokowało.

Marek od razu napisał do nich wiadomość, aby umówić się na spotkanie i porozmawiać o szczegółach transakcji. Pozytywną odpowiedź zwrotną otrzymał natychmiast. Byliśmy bardzo uradowani i szczęśliwi, że trafiliśmy na takich wspaniałych ludzi.

Przeglądając dalsze strony internetowe, trefiliśmy na adres, znanej agencji reklamowej, która zajmuje się reklamą tego właśnie biura. Pomyśleliśmy, że to dodatkowy plus dla nich.

W następnym tygodniu Marek spotkał się z przedstawicielem i podpisali umowę. Mężczyzna był miły i uprzejmy. Wszystko załatwili od ręki i szybko. A to właśnie na czasie zależało nam najbardziej.

Obecnie mieszkamy w naszym przytulnym mieszkaniu. Wszystko jest tak jak sobie to zaplanowaliśmy. Kuchnia, salon, widok na panoramę miasta. Jednym słowem cudownie! Wyczekujemy teraz narodzin naszej Ani. Jestem pewna, że to mieszkanie, także przypadnie do gustu.

Skomentuj